Dyrektor RCK zrezygnował

Dziś na ręce prezydent Anny Mieczkowskiej wpłynęła rezygnacja Macieja Fortuny ze stanowiska dyrektora Regionalnego Centrum Kultury.

W ostatnich dniach Fortuna przebywał na zwolnieniu lekarskim. Jego rezygnacja została przyjęta. Do czasu formalnego rozwiązania umowy o pracę, czyli przez najbliższe dwa tygodnie obowiązki dyrektora zgodnie z pełnomocnictwem Macieja Fortuny pełniła będzie Marta Ostapiec. Po tym okresie  Anna Mieczkowska obowiązki dyrektora RCK powierzy na rok Tadeuszowi Kielarowi, czyli byłemu dyrektorowi, a obecnemu zastępcy do spraw kultury.

Na pomoc było za późno
W poniedziałkowe popołudnie służby ratunkowe wezwano na ulicę Wąską. Policję i straż pożarną wezwali bliscy mężczyzny, z którym od kilku dni nie było kontaktu. Straż próbowała...
Festiwal Kwiatów Jadalnych
Już po raz piąty w Ogrodach Hortulus Spectabilis będzie można poznać oryginalne smaki kwiatów jadalnych. Tegoroczna edycja Kulinarnego Festiwalu Kwiatów Jadalnych  odbędzie się 11-12 lipca,...
Zabytek musi przejść remont - ekspertyza wykaże, ile będzie kosztował
Muzeum Oręża Polskiego planuje wyremontować zbudowaną w XV wieku kamienicę kupiecką przy ul. Emilii Gierczak. Zabytek jest jedną z siedzib muzeum i miejscem organizacji wystaw. Jako, że...

Komentarze

obiektywny obserwator 2020-06-04 15:18:30
Po zaledwie kilku tygodniach pracy rozpoczęła się nagonka na dyrektora Fortunę kreowana przez jedno z kołobrzeskich mediów, przez jedną z wysoko postawionych osób w Ratuszu, przez niektórych radnych. Jednocześnie obie osoby na stanowiskach zastępców jednocześnie skorzystały ze zwolnień lekarskich. W tym też okresie komisja Rady Miejskiej postanowiła rozliczać dyrektora z pracy, czyniąc z jego tłumaczenia zarzut jakoby nie radzi sobie z pracą. Całość jest udokumentowana nagraniem telewizyjnym. Ponadto jedno z mediów kołobrzeskich niemalże codziennie publikowało wiadomości wysoce obraźliwe dla dyrektora. Redaktor tego medium nie poprzestał na atakach, napisał na swoim portalu wyjątkowo złośliwą "bajkę" o krasnoludkach, gdzie oczywiście główną rolę przypisał dyrektorowi Fortunie, kpiąc sobie przy okazji z jego nazwiska. Rezygnacja z umowy zawartej na okres 5 lat, po okresie zaledwie 2 miesięcy jest ewenementem, jak się okazuje nie jedynym w Kołobrzegu. Jednakże dyrektor nie wytrzymał tych ataków, zachorował i zrezygnował, nie każdy ma bowiem odporność psychiczną na tyle aby przez miesiąc wytrzymać taką sytuację, kiedy wszyscy są przeciwni, za wyjątkiem jednej tylko pani radnej, która na posiedzeniu komisji odważyła się wystąpić w obronie dyrektora Fortuny.